Dookoła książki – John Hooper – Włosi

Włochy to kraj, który kojarzy się z wszystkim co najlepsze: z ciepłymi słonecznymi dniami, z pysznym i aromatycznym czarnym espresso, które smakuje jak nigdzie indziej w Europie, z węglowodanami podawanymi w formie pysznych makaronów, pizzy i innych wypieków jedzonych bez wyrzutów sumienia. To również kraj dobrze ubranych ludzi, mających w szafach dobrej jakości garnitury i skórzane, dobrze wypastowane buty. Pod względem walorów przyrody, we Włoszech znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy jazdy na nartach czy górskich wędrówek, jak i fani wylegiwania się na pięknych słonecznych plażach. Brzmi jak raj? No to czytaj!


John Hooper w swojej książce “Włosi” odkrywa karty, pokazuje prawdziwe oblicze Włochów, wcale nie najgorsze, ale niedostrzegalne na pierwszy rzut oka. Rozprawia się właściwie z wszystkimi przekonaniami obcokrajowców na temat tego kraju. Dociera do źródeł, badań, statystyk. I dzięki tak dogłębnej analizie, daje nam całościowy obraz Włoch i Włochów, zaznaczając przy tym bardzo często, jak trudnym zadaniem jest opisać ludzi, którzy sami jeszcze pracują nad swoją tożsamością i samoświadomością. I bardziej niż krytyczny ton, widzę w jego analizie próbę wyjaśnienia i zrozumienia zależności historyczno – polityczno-kulturowych. Autor dotyka wielu płaszczyzn życia codziennego, politycznego czy kulturowego.

Na pierwszych stronach książki zobaczymy trzy grafiki przedstawiające Włochy – mapę fizyczną, Włochy po 1815 roku oraz współczesne regiony. Jest to swego rodzaju trzon myślenia Hoopera o Włochach – bez wiedzy jak podział Włoch wyglądał kiedyś, a jak wyglądają one dziś, cała reszta będzie trudna do zrozumienia. Książka „Włosi” to nie lekka lektura z wartką akcją, a Włochy w nieco rozszerzonej pigułce. Może to być swego rodzaju spis treści do dalszego poznania, bo autor porusza bardzo wiele istotnych aspketów historii, wskazuje na dzieła sztuki, daty w historii Włoch, czasami tylko rzuci nazwiskiem mniej lub bardziej znanej persony. Osoby żywo zainteresowane Włochami mogą poszerzać swoją wiedzę idąc tropem Hoopera i każdy z tematów zagłębiać już we własnym zakresie.

Mnie zaciekawiły mnie informacje dotyczące przywiązywania Włochów do powierzchownych wartości, oraz pozycję kobiet w społeczeństwie. Kraj, który zawsze wiódł prym w rozwoju sztuk wizualnych, ma również bardziej mroczne oblicze wynikające właśnie z tej zdolności do docenienia i tworzenia pięknych w rzeźb, malarstwa czy architektury. Niewinnie brzmiące zdanie „Jedyny niezawodny sposób by kogoś poznać, to ocenić go po wyglądzie”, to podsumowanie podejścia, jakim według autora kierują się Włosi. Na porządku dziennym było, i w mniejszym stopniu, ale nadal jest, ukrywanie osób niepełnosprawnych przed ludzkim wzrokiem. Rodziny osób z porażeniem mózgowym, zespołem downa, z niepełnosprawnościami fizycznymi, niewidomych czy sparaliżowanych, obawiają się wstydu i zakłopotania przed resztą społeczeństwa. Kobiety również we Włoszech nie mają łatwego życia. Ich status na przestrzeni wieków różnił się w zależności od regionu i klasy społecznej. Kusząc się jednak o generalizowanie – jest źle. Nie bez wpływu pozostają zapewne takie postacie jak Mussollini, twierdzący, że ośmieszyłby się gdyby przyznał prawa wyborcze kobietom, czy pewien intelektualista Ferdinando Loffredo,  głoszący poglądy, że kobiety muszą powrócić do całkowitej zależności od mężczyzn. Do dziś różne profesje nie doczekały się formy żeńskiej, w telewizji natomiast kobiety nierzadko pełnią funkcję jedynie dekoracyjną – podając kartki z newsami czy podnosząc tabliczkę z prawidłową odpowiedzią na pytanie. We Włoszech jest najniższy w UE wskaźnik kobiet pracujących (mniej niż połowa!).

Książka aż roi się od ciekawostek. Dowiecie się, czy Włosi faktycznie są tak dobrymi kochankami, jak to jest z tym kultem rodziny, zobaczycie jak robi się biznes „po włosku”, na jaką skalę można uprawiać samowolkę budowlaną (a my Polacy małą altanką w ogródku się martwimy), dowiecie się o wpływie Kościoła na życie codziennie, o Włochów religijności, o mafii, biurokracji, kulturze pracy, jedzenia. Dowiecie się wszystkiego, co potrzebne Wam aby przestać marzyć o zamieszkaniu we Włoszech, a jeszcze bardziej zapragnąć je odwiedzić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *