Winnice w województwie małopolskim – Winnica Kresy

Winnice w Polsce mają to do siebie, że trzeba wiedzieć gdzie się chce jechać, żeby na nie trafić. Jednymi słowy, należy jechać pod wskazany adres. Póki co, nie ma co liczyć na wzgórza nasadzone winoroślami, widoczne z drogi na trasie Olsztyn-Kraków. Takie rzeczy to (jeszcze) nie u nas, ale ilość winnic sukcesywnie wzrasta, a i właściciele już istniejących stale je powiększają

Tak też jest z Winnicą Kresy – warto zapisać jej adres, bo jest nieco ukryta, schowana, na końcu wszystkiego. Uwielbiam takie miejsca – odludne, gdzie droga się kończy, a dalej nie ma nic. Właściciele tej winnicy wybrali sobie piękne miejsce do życia i na swoją działalność – miejscowość Stoki, przysiółek KresyJeśli nazwy te Wam nic nie mówią, to jeszcze jedna podpowiedź – pomiędzy Rzeplinem, Cianowicami i Skałą (tę nazwę na pewno kojarzycie!) na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. A mówiąc jeszcze prościej – pod Krakowem, do którego stąd mamy jakieś 20 km, małopolskie województwo, jak już w tytule zostało wspomniane.

Właściciel Winnicy, Pan Robert Zięba, pierwszych nasadzeń dokonał w 2007 roku. Obecnie uprawiane są tutaj odmiany takie jak Solaris, Regent, Rondo, Seyval Blanc, Cabernet Cortis oraz Marchal Foch, Leon Millot.

O smakowych walorach win jeszcze za dużo napisać nie mogę, oprócz tego najważniejszego – wina z Winnicy Kresy smakują mi! Na specjalistycznych blogach, ludzi ze specjalistyczną wiedzą można przeczytać jakie te wina są, ale najlepiej po prostu spróbować : ) A wina z tej urokliwej winnicy można zakupić w dwóch miejscach – w samej winnicy w Stokach i w Krakowie w apartamentach „Winnica Kresy” w Krakowie.

Winnice miałam okazję zwiedzić podczas jednego z Dni Otwartych Winnic, organizowanym przez Małopolski Szlak Winny na początku września. Dni jeszcze gorące, jednak nauczona doświadczeniem, nie wybrałam tym razem zwiewnej sukienki, kapelusza i otwartych butów – ten zestaw nie sprawdza się u mnie podczas wizyt w winnicach.

Spotkanie rozpoczęło się od spaceru po winnicy. Początek września to czas początku zbiorów, więc dowiedzieliśmy się jakie grona są już zebrane, jakie będą lada moment zbieranie, a które właściciel ma zamiar „przetrzymać” jak najdłużej. Spacer to najlepszy moment na zadawanie pytań odnośnie uprawy, harmonogramu prac, codzienności życia z winnicą „za płotem”. To również moment na degustację jeszcze nie wina, a… owoców! Oczywiście za zgodą właściciela, a tu taką dostaliśmy 🙂

 

Po spacerze zwiedziliśmy zaplecze, w którym odbywa się cała dalsza praca po zbiorze winogron, winiarnię oraz piwnicę, w której są składowane wina.

Czas degustacji to bardzo przyjemny czas, w którym właściciele winnicy częstują gości swoimi dokonaniami. W Winnicy Kresy najpierw próbowaliśmy win z tejże winnicy, podawanych przez właścicieli. Przy opowiadaniu o winach, dowiedzieliśmy się skąd wzięły się pomysłowe nazwy win, oraz co Oksford ma wspólnego z naszą piękną Jurą 🙂 Po degustacji win z tutejszej winnicy, miała miejsce również degustacja win z Winnicy Słońce i Wiatr.

Przy okazji wizyty w Winnicy Kresy nie bójcie się pytać! Właściciele są bardzo otwarci, z chęcią odpowiadają na pytania oraz dzielą się swoją wiedzą – niezależnie czy jesteś degustatorem, początkującym producentem czy po prostu niedzielnym turystą, który upodobał sobie spacery po winnicach.

Wino winem, ale zwróćcie uwagę, jak tu pięknie, jaka piękna infrastruktura tego miejsca! Poniżej jeszcze parę zdjęć z Winnicy Kresy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *